ul. Królewska 2/2, 30-045 Kraków, Polska
+48 501 261 589
biuro@kancelariabando.pl

Sposób na uniknięcie odpowiedzialności za długi spółki z o.o.

Sposób na uniknięcie odpowiedzialności za długi spółki z o.o.

Tl;dr

To nieprawda, że sp. z o. o. stanowi gwarancję braku odpowiedzialności za długi związane z jej działalnością.  Za długi bezwarunkowo nie odpowiada tylko wspólnik (udziałowiec), członkowie zarządu spółki mogą (i najczęściej tak jest!) być pociągnięci do spłaty długów spółki. Jeśli jesteś jednocześnie wspólnikiem oraz członkiem zarządu, problem dotyczy również Ciebie,

Dla tych co lubią czytać:

Jeśli zdecydowałeś o prowadzeniu swojej działalności w formie spółki z o. o., jestem pewien, że o tym wyborze zdecydowała jedna zaleta tej spółki – wyłączenie odpowiedzialności za długi. Na pewno słyszałeś, że spółka z ograniczoną odpowiedzialnością gwarantuje ci, że w razie kłopotów spółki nie odpowiadasz za długi. Niestety to tylko część prawdy. Ja bym powiedział, że spółka z ograniczoną odpowiedzialnością daje możliwość wyłączenia odpowiedzialności za długi spółki, lecz jej nie gwarantuje.

 

1. Jak to jest z tą odpowiedzialnością?

Jedyną osobą, która nie odpowiada za długi spółki jest wspólnik, czyli udziałowiec spółki. I to właśnie wspólników dotyczy ta „gwarancja” i do nich odnosi się nazwa spółki, czyli „ograniczenie odpowiedzialności”.

Natomiast niemal normą w praktyce jest pociągnięcie do odpowiedzialności członka zarządu spółki z o. o. za długi powstałe w czasie gdy był on członkiem zarządu. Możliwe jest uchylenie się od takich długów, ale to wymaga odpowiedniego planowania wcześniej swoich działań.

A jeśli jesteś zarówno wspólnikiem jak i członkiem zarządu? Odpowiadasz jak zwykły członek zarządu. A taka sytuacja, że główny wspólnik jest jednocześnie członkiem zarządu (prezesem, wiceprezesem itp.) występuje najczęściej. Mimo, że takiemu wspólnikowi wydaje się, że nie odpowiada swoim majątkiem za długi spółki, rzeczywistość jest odmienna. Odpowiada, choć rzeczywiście nie z tytułu bycia wspólnikiem, lecz członkiem zarządu – chyba nie o to Ci chodziło zakładając spółkę z o. o.

 

2. Jaka jest podstawa prawna dla odpowiedzialności za długi sp. z o. o.?

Podstawę odpowiedzialności stanowi przepis art. 299 kodeksu spółek handlowych.

Art. 299. § 1. Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.

Od razu uprzedzam Cię, mimo że ty mogłeś o tym przepisie nigdy nie słyszeć, to każdy radca prawny lub adwokat wyrecytuje go z pamięci obudzony w środku nocy. Dlatego też problem, o którym mówimy jest bardzo realny – wystarczy, że osoba której twoja spółka jest winna pieniądze uda się do adwokata albo radcy prawnego, a art. 299 kodeksu spółek handlowych zostanie zastosowany. Jeżeli zaś sytuacja jest już taka, że wierzyciel próbował odzyskać sądowo pieniądze od twojej spółki, a egzekucja komornicza okazała się bezskuteczna, to przygotowanie pozwu zajmie Twojemu przeciwnikowi nie dłużej niż jedno popołudnie.

3. Jak uniknąć tej odpowiedzialności?

Remedium znajduje się w paragrafie 2 wspomnianego art. 299 kodeksu spółek handlowych

Art. 299 § 2. Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.

Z tego przepisu wynika, że:

  • możesz czekać na pozew przeciwko sobie i wykazywać brak swojej winy w niezłożeniu wniosku o upadłość lub restrukturyzację spółki albo że niezłożenie wniosku nie miało wpływu na poniesienie szkody przez wierzyciela, co jest stosunkowo trudnym zadaniem i rzadko kończy się powodzeniem albo
  • możesz działać z wyprzedzeniem i zapewnić sobie bezpieczeństwo jeszcze przed złożeniem pozwu przeciwko sobie.

Ja polecam drugie rozwiązanie, a jest kilka sposobów na działanie z wyprzedzeniem. Jednym z nich jest rzeczywiście złożenie wniosku o upadłość spółki lub podjęcie działań restrukturyzacyjnych, lecz trzeba to zrobić również właściwie – zwróć uwagę, że w przepisie jest mowa o podjęciu działań „w odpowiednim czasie”. Innym sposobem jest rezygnacja ze stanowiska, ale to też powinno nastąpić z pewnym wyprzedzeniem, czyli zanim nastanie ten „odpowiedni czas” na podjęcie działań.

Hasło „odpowiedni czas” ma w takich sprawach kluczowe znaczenie i jak to z terminami prawnymi bywa podlega interpretacji. To oznacza, że nawet jeśli wydaje Ci się, że odpowiedni czas już minął, niekończenie musi tak być i możesz dysponować tym czasem nadal. Nie powinieneś się poddawać i zdawać na niskie szanse w procesie. Skontaktuj się z radcą prawnym, skorzystaj z pomocy doradcy podatkowego i ustal, czy jest jeszcze szansa.

Jeśli wiesz już, że spółka wpadła w tarapaty, które mogą zakończyć się tym, że wierzyciel będzie chciał siegnąć do twojego osobistego majątku, albo spółka jest już bliska takich kłopotów – planuj i działaj! Nie wahaj się również skontaktować z moją kancelarią, jako że łączę kompetencje radcy prawnego i doradcy podatkowego, być może będę umiał pomóc również Tobie!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Używamy plików cookies (tzw. ciasteczka).

Potwierdź, jeśli akceptujesz nasze śledzące pliki cookie. Możesz także odrzucić śledzenie, aby móc nadal odwiedzać naszą witrynę bez żadnych danych wysyłanych do usług stron trzecich.